7 rzeczy – nie kupuję, nie płacę, nie potrzebuję.

7 rzeczy – nie kupuję, nie płacę, nie potrzebuję.

Wiele decyzji związanych z zakupami są na autopilocie, takie które podejmuję ponieważ zawsze tak było z mojej strony oraz ze strony innych. Kiedy zaczęłam się sobie przyglądać zrozumiałam co jest dla mnie ważne , co nie. Wtedy zauważyłam różnice w tym co jest moją potrzebą, coś czego potrzebuję a moimi zachciankami i kaprysami. Uzałam że nie chcę działać na autopilocie, nie chcę podejmować takich decyzji, chcę wprowadzić pewne zmiany.

Pierwszą świadomą rezygnacją z zakupu jest kupno wody mineralnej butelkowanej. Zrezygnowałam z niej po pierwsze ze względówEKO, bo jednak produkcja takich ilości śmieci, plastiku codziennie po prostu mnie przerażało. Postanowiłam kupić dzbanek z filtrem i korzystam po prostu z kranówki. Przy wyjazdach staram się zawsze mieć przy się taka filtrowaną wodę, pomogła mi w tym butelka wielokrotnego użytku.

Pozbyłam się wszystkich rodzai notatników, kalendarzy plenerów. Każdego roku bardzo dużo osób kupuje te przybory żeby wszystko planować, zapisywać. Żyjemy w takich czasach gdzie w telefonie czy laptopie można mieć wszystko. Dlatego naprawdę zbędne jest kupowanie papierowych notatników itp.

Jestem typowym molem książkowym. Kocham książki od kryminałów po romanse. Od jakiegoś czasu zaczęłam zastanawiać się gdzie je przechowywać bo już szafki i półki pękają w szwach. Nie jestem za tym żeby pozbywać się książek, które już przeczytałam ponieważ lubię do nich wracać. Stwierdziłam że skorzystam z e-booków. Jest to najlepsza decyzja jaką podjęłam. Mieszkanie nie jest zapełnione książkami które się kurzą. Teraz mam miejsce na coś innego i wszystkie książki, e-booki, mam zawsze przy sobie.

Zrezygnowałam także ze wszelkich rodzai magazynów, czasopism i gazet. Jeszcze nie dawno szłam do sklepu i kupowałam po kilka rodzai kolorowych wydruków. Zrozumiałam jednak że jest to nie potrzebna makulatura, i po kilku dniach to i tak wszystko ląduje w śmietniku. Jeśli chcę wiedzieć co słychać u ulubionych gwiazd czy jaki film leci dziś wieczorem odpalam komputer i telefon i wszystko wiem. Kupowanie gazet to nie tylko strata pieniędzy ale też rozwój przedsiębiorstwa papierniczego. A ja naprawdę wolałabym żeby lasy pozostały tam gdzie teraz są.

Wszystkie taxi, ubery itp. Nie używam, nie kupuje i nie płace za to zupełnie. Jeśli mieszkasz w dużym mieście z doskonałą komunikacją miejską nie potrzebnie wydajesz dodatkowo za wszystkie rodzaje podwózek.

Już od jakiegoś czasu staram się nie kupować ubrań i butów tak żeby szafa pękała w szafach. Ograniczam zakupy nowych ubrań kiedy mam duży wybór w szafie. Oczywiście ubrania się niszczą, zmienia nam się cały styl lub zmienimy swoją wagę. Jeśli tak jest nie wyrzucajmy ich tylko oddajmy znajomym, rodzinie czy potrzebującym. Możemy je także sprzedać. Wtedy otrzymają nowe życie i jeszcze się komuś przydadzą.

Ostatnim punktem będzie punt zbiorczy. Rzeczy które spełniają tą samą funkcje. Posiadam Jeden tusz do rzęs, jeden balsam, jeden podkład, jedną buteleczkę perfum, jeden puder, jeden róż i jedną małą paletkę cieni. Mam jeden żel pod prysznic, jeden szampon, jedną odżywkę, właściwie to z wszelkich kosmetycznych rzeczy mam wszystkiego po 1 sztuce. Nie rozumiem sensu kupowania np po kilka sztuk żeli pod prysznic jeśli dopóki się nie skończy używamy jednego. Staram się nie kupować wszystkich rzeczy po kilka naraz ponieważ jest to po prostu nie potrzebne. Dbanie o środowisko oraz oszczędzanie każdemu wyjdzie na dobre.

Podkreślam że nikogo nie krytykuje ani nie wymuszam na nikim tego co ma kupować a co nie. Każdy prowadzi swoje życie jak chce. Jest to decyzja którą podejmujemy samodzielnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.